Balea pianka do mycia twarzy
Pielęgnacja twarzy

Balea – Pianka do mycia twarz z ekstraktem z awokado i miodem

Skusiłam się na zakup pielęgnującej pianki do mycia twarzy Balea z powodu niskiej ceny i konsystencji. Przyznam szczerze, że bardzo lubię produkty do mycia buzi w takiej formie. Stosuje się je bardzo przyjemnie, są delikatne i nie podrażniają. Moja skóra, która ma skłonność do podrażnień, bardzo lubi się z takimi produktami. Balea zastosowała tutaj połączenie odżywczego i regenerującego miodu z nawilżającym awokado. Pierwsza myśl, jak przeszła mi przez głowę to, że jest to połączenie jak z bajki.

Zanim jednak przejdę do recenzji pianki do mycia twarzy z ekstraktem z miodu i awokado, chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o samej marce. Z pewnością wiele osób, które miało okazję przebywać w Niemczech, zna lub chociaż kojarzy drogerie DM https://www.dm.de/. To właśnie spod ramienia tej drogerii wychodzą kosmetyki Balea. Jest to taki odpowiednik produktów marki Isana, którą z pewnością kojarzycie z drogerii Rossmann. W jej asortymencie znajdują się produkty do pielęgnacji ciała, włosów i paznokci. Wybór jest bardzo duży i zróżnicowany, jednak największą popularnością cieszą się żele pod prysznic Isana.  Dziś skupmy się na piance do mycia twarzy 🙂

Balea – Pianka do mycia twarzy z miodem i awokado.Balea - Pianka do mycia twarzy z miodem i avokado

Pojemność 150 ml / cena ok. 2,45

Wersja, którą dla siebie wybrałam przeznaczona jest do skóry normalnej z tendencją do przesuszania. Prócz wyciągu z miodu i awokado zawiera w składzie łagodne cukrowe środki powierzchniowo czynne. Ich zadaniem jest dokładne oczyszczenie buzi z resztek makijażu, brudu i kurzu. Kompleks nawilżający na bazie naturalnych olejów zapobiega odwodnieniu. Prowitamina B5 pomaga zachować naturalną wilgotność skóry.

Wszystkie te składniki zamknięte zostały w plastikowej butelce z dozownikiem spieniający, dzięki czemu na dłonie nakładamy puszystą piankę. Jedno naciśnięcie wystarcza na dokładne umycie twarzy. Zapach jest lekko słodki, przyjemny, w moim mniemaniu dość mocno wyczuwalny, aczkolwiek do zaakceptowania.

Moje odczucia

Niestety mimo dużych chęci moja skóra nie polubiła się z tą pianką. Mimo zapewnień producenta, że pianka zawiera w sobie nawilżające ekstrakty i olejki, bardzo wysusza oraz podrażnia moją buzię. Przyznam szczerze, że już dawno nie miałam takiego bubla w swojej łazience. Po umyciu skóra, co prawda jest dobrze oczyszczona, ale również mocno przesuszona i ściągnięta. Gdy zaczynam się uśmiechać mam wrażenie, że pęka. Jedynym ukojeniem jest dla niej szybkie nałożenie toniku i kremu nawilżającego. Trudno jest mi się doszukać w konsystencji olejków, ponieważ najzwyczajniej ich tam nie ma lub ich ilość jest śladowa. Pianka Balea dobrze oczyści zabrudzenia dnia codziennego, ale już gorzej radzi sobie z makijażem. Jako produkt jest wydajna i z pewnością wystarczy na długo, choć w tym przypadku nie jest to dla mnie punkt pocieszenia.

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *