Pielęgnacja ciała

Bio-oli olejek do zadań specjalnych czy strata kasy?

Produkt, który budzi wiele kontrowersji wśród internautek. Dla jednych to kosmetyk, który warto mieć w domu, ponieważ działa cuda. Dla drugich parafina w płynie i niedający żadnych efektów badziew. Jak sprawdza się u mnie przy dłuższym stosowaniu, sprawdźcie sami … 😎

Był taki moment w moim życiu, że stosowałam ten produkt bardzo namiętnie. A rozpoczęło się od ledwo widocznych rozstępów na pośladkach, które zaczęły pojawiać się przez zwiększoną aktywność fizyczną. Nie będę udawała, że kupiłam go tylko ze względu na pojawiające się rozstępy, ale również dlatego, że słyszałam o jego zbawiennym działaniu w walce z cellulitem. Na tym etapie mojego życia bardzo ostro wzięłam się za odchudzanie, a moim największym marzeniem był idealnie gładkie uda. Musiałam więc zainwestować nie tylko w ćwiczenia, ale również w odpowiednią pielęgnację.

Opakowanie

Biorąc pod uwagę, że jest to produkt w dość wysokiej cenie, postanowiłam nie ryzykować i zakupić najmniejsze opakowanie olejku. Pojemność 60 ml, cena 39,90 zł. Olejek zamknięty, została w owalnej przezroczystej buteleczce z dozownikiem w postaci niewielkiego korka z dziurką, która ma za zadanie zmniejszyć ilość wydobywanego produktu. Uważam, że lepszym pomysłem byłoby umieszczenie atomizera, który ułatwiłby rozpylanie olejku po skórze, a przy okazji nie brudziłby buteleczki. Poza tym, jak mam już tłuste dłonie ciężko jest mi zakręcić nakrętkę. Sam olejek jest w kolorze łososiowym o bardzo przyjemnym zapachu. Jego intensywność utrzymuje się jeszcze długo na skórze, dla mnie to przyjemny dodatek. Konsystencja jak na olejek przystało oleista, lekko tłusta, ale szybko się wchłaniająca. Dodatkowym plusem jest to, że nie brudzi ubrań.

Efekty czy raczej ich brak?

Przy tego typu produktach należy pamiętać o tym, jak ważne jest ich regularne stosowanie. Bardzo często efekt, jaki jesteśmy w stanie osiągnąć zależy, tylko i wyłącznie od nas. W moim przypadku olejek stosowałam przede wszystkim na pośladki (w tym właśnie miejscu pojawiły się rozstępy) oraz uda. Po każdej aplikacji dodatkowo wykonywałam ok. 5 min masaż, by wetrzeć produkt dokładnie w problematyczne miejsca. W moim przypadku codzienne stosowanie olejku pomogło mi uporać się z rozstępami (chciałabym tutaj jednak zaznaczyć, że moje rozstępy były minimalne i ledwo widoczne). Nie wiem jak poradziłby sobie z większymi rozstępami, ale myślę, że gdyby chociaż pomógł w niewielkim stopniu to i tak jest już dużo. Jeśli chodzi o blizny, to absolutnie nie sprawi, że zaraz znikną. To nie jest magiczna różka. W swoim przypadku zauważyłam, jednak że stały się one bardziej blade, a przez to mniej rzucające się w oczy.

Jeśli chodzi o stosowanie olejku na uda, to rzeczywiście poprawia on jędrność i sprężystość skóry. W połączeniu z masażem i ćwiczeniami pomógł mi w walce z cellulitem. Wyrównał jej koloryt i sprawił, że stała się bardziej gładka w dotyku. Fajnie łagodzi podrażniania po depilacji i pomaga w szybki sposób pozbyć się czerwonych krostek. Niestety, jeśli chodzi o nawilżenie skóry, to odczuwałam pewien niedosyt. Już po upływie ok. 2-3 godz. moje ciało potrzebowało kolejnej dawki nawilżenia. Tutaj z pomocą przychodził mi mój ulubiony balsam. Zdarzało mi się aplikować olejek również na twarz, ale w moim przypadku ten trik się nie sprawdził. Jego zbyt tłusta konsystencja zapychała mi cerę.

Chciałaby przypomnieć, że jest to produkt wielozadaniowy i można go używać w bardzo uniwersalny sposób. Jednak nie każdemu sprawdza się do wszystkiego. W mojej łazience Bio-oil znalazł się nie jeden raz, zmieniła się tylko częstotliwość jego stosowania. Szczerze mówią w obecnej chwili używam go już tylko po depilacji i jak sobie przypomnę o moich pojawiających się rozstępach na pośladkach. Po zużyciu swojej pierwszej buteleczki kupuję go już tylko, jak jest w promocji. Biorę pod uwagę fakt, że nie jest to olejek, bez którego nie mogłabym żyć, a na rynku jest wiele innych równie dobrych kosmetyków.

7 komentarzy

  • Monika

    U mnie fajnie się sprawdził w trakcie i po ciąży, chociaż może to zasługa genów hehe ale używałam go regularnie i w nagrodę moje rozstępy są prawie, że nie widoczne. Mój mąż mówi, że on żadnych rozstępów nie widzi, tylko to ja sobie coś ubzdurałam.

  • Magdi

    W obu ciążach używałam i muszę przyznać, że nie mam żadnych rozstępów. Nie wiem, co prawda, ile zawdzięczam olejkowi, bo moja koleżanka nie widziała żadnych efektów, ale ja bardzo go lubię.

  • Gocha

    Jak dla mnie ten olejek jest mocno przereklamowany, używałam go na bliznę i nie zauważyłam żadnej poprawy. Jak dla mnie tylko fajnie natłuszcza skórę, szybko się wchłania i nie klei się. Jego cena moim zdaniem jest za wysoka 😕 można znaleźć na sklepowych półkach inne fajne olejki do ciała w znacznie niższej cenie o takim samym lub podobnym spektrum działania 😊

    • lailabodyscrub

      Ja zawsze starałam się go dość długo wmasowywać i dzisiaj nie ma śladu po rozstępach na pośladku. Obecnie sprawdzam jego działanie na niewielkiej bliźnie po wycięciu znamienia, jak na razie zauważyłam, że robi się coraz bardziej blada, więc może coś z tego będzie 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *