mySkinbooster
Pielęgnacja twarzy

mySKINbooster nowości od MIYA Cosmetics

MySKINbooster jest najnowszą propozycją marki MIYA Cosmetics stworzoną dla kobiet, które uwielbiają dbać o swoje piękno w sposób naturalny. Ideą tej polskiej marki jest nowoczesna i aktywna kobieta, która ceni sobie pielęgnację idealnie dopasowaną do jej potrzeb. Dlatego już niedługo w drogeriach znajdziemy lekkie, wielofunkcyjne żel boostery, które dostępne są w dwóch wariantach. Pierwszy z nich to nawilżający żel booster z peptydami stworzony na bazie hydrolatu z róży, idealny dla miłośniczek intensywnego nawilżenia. Natomiast jeśli wolimy coś, co zmatowi naszą i tak już świecącą skórę, to powinnyśmy sięgnąć po matujący żel booster z peptydami na bazie wody kokosowej i soku z aloesu.

Ja miałam okazję wypróbować dla Was obie wersję, więc jeśli jesteście ciekawe, która z nich przypadła mi do gustu i czy w ogóle sięgnę po nie ponownie, to serdecznie zapraszam Was na ploteczki o nowościach MIYA Cosmetics 🙂 Weź w dłonie swój ulubiony gorący napój i zaczynajmy 😉

Nawilżający żel booster z peptydami

Nawilżający żel-booster z peptydamiMySkinbooster zamknięty został w szklanym słoiczku i różowym kartoniku, na którym znajdziemy szereg informacji o produkcie. Zadedykowany został z myślą o skórze, która potrzebuje ekspresowego nawilżenia. Jego zadaniem jest poprawa wyglądu skóry, wygładzenie, ujędrnienie, zmniejszenie widoczności zmarszczek i naczynek. Dodatku koi i rozświetla zmęczoną cerę.

W składzie znajdziemy aż 95,6% składników pochodzenia naturalnego i 0% zbędnych dodatków. Należą do nich peptydy, dzięki którym nasza skóra jest bardziej elastyczna, a zmarszczki wyglądają na mniejsze. Hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej naturalnie nawilża, wzmacnia i wygładza. Ekstrakty z peonii, nasion bawełny czy betanine, która poprawia kondycję skóry. Witaminy B3 i B5 oraz alatonine, która łagodzi podrażnienia i ma działanie wygładzające.

Najbardziej innowacyjna jest tutaj żelowo wodnista formuła, która nadaje konsystencji lekkości. Dzięki niej żel booster bardzo szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, a dzięki temu, że nie zawiera w składzie olejów, dodatkowo jej nie obciąża. MySkinbooster możemy stosować na wiele sposobów, takich jak:

  • żel pielęgnujący
  • booster nawilżający
  • żel pod oczy redukujący ślady zmęczenia
  • bazę pod makijaż
  • 5-minutową maseczkę wygładzającą

Matujący żel booster z peptydami

Matujący żel booster z peptydamiTak samo, jak jego poprzednik zamknięty został w słoiczku o poj. 50 ml, ale tym razem szata graficzna jest w kolorze zielony. Przeznaczony został dla osób z cerą przetłuszczającą się, która cechuje się nadmierną połyskliwością, dlatego jego główną zaletą jest zmatowienie skóry. Poprawia on również jędrność i elastyczność oraz pozwala na utrzymanie optymalnego poziomu nawilżenia skóry.

Tym razem w składzie mamy aż 96,6% produktów pochodzenia naturalnego. Wśród nich znajdziemy sok z aloesu, który nawilża, koi i łagodzi skórę oraz działa regenerująco. Woda kokosowa również ukoi i złagodzi podrażnienia. Betanina poprawi wygląd i kondycję, a witaminy B3 i B5 zadbają o ujędrnienie i przywrócą blask skórze. Tak jak w pierwszej wersji nie może tu zabraknąć peptydów, które odmładzają i uelastyczniają oraz alatoninie, która złagodzi i ukoi podrażnioną skórę.

Oczywiście jak na żel booster przystało kosmetyk MIYA ma lekką, wodnistą formułę, która szybko się wchłonie i pozostawia cerę matową. Pomaga regulować nadmierną połyskliwość i przetłuszczanie się skóry. Daje natychmiastowe uczucie świeżości i sprawia, że jesteś gotowa do wyjścia zaraz po aplikacji kosmetyku. Formuła bezolejowa nie zapycha porów. Dzięki temu możemy cieszyć się promienną i wygładzoną cerą.

W tym rankingu moją miłość zdobywa Matujący żel booster z peptydami. 

MySKINbooster jest zdecydowanie moim faworytem w codziennej pielęgnacji. Uwielbiam go zarówno za galaretowatą formułę, jak i za zapach. Są to dwa pierwsze czynniki, na które zwracam uwagę zaraz po otworzeniu każdego produktu. Konsystencja, która szybko się wchłania, pozostawiając uczucie świeżości oraz zapach, dzięki któremu każda aplikacja to prawdziwa przyjemność.

Matujący żel booster bardzo polubił się z moją skórą, jest to z pewnością podyktowane tym, że został on specjalnie stworzony z myślą o cerze wrażliwej ze skłonnościami do powstawania naczynek. Już dawno nie miałam w swojej łazience produktu, który tak fajnie nawilża skórę jednocześnie pozostawiając ją matową. Dzięki temu zaraz po nałożeniu żelu na skórę, bez czekania mogę zabrać się za makijaż. Jest to bardzo wygodne zwłaszcza rano, kiedy każda minuta jest na wagę złota. Świeża i gładka cera jest idealnym płótnem, na którym każdy zarówno dzienny, jak i wieczorowy makijaż wygląda świetnie.

Regularne stosowanie MySKINbooster poprawia kondycje skóry, nie jestem pewna co tak do końca jest jego zasługą, ale obstawiam tu aloes. Ma on niesamowite właściwości nawilżające, a jego zdolność do syntezy elastyny i kolagenu sprawia, że skóra jest bardziej jędrna i poprawia się jej elastyczność. Super zaskoczeniem jest dla mnie możliwość stosowania żelu jako 5-minutowej maseczki. To chyba pierwszy raz, kiedy się spotykam z taką funkcjonalnością. Szczerze na początku pomyślałam, że taka forma nie zda u mnie egzaminu. Dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy okazało się, że moja skóra właśnie czegoś takiego potrzebowała. Wystarczyło nałożyć grubszą warstwę żelu na skórę, by poczuć, jak bardzo potrzebowała tego nawilżenia. Efekt to promienna i zdrowo wyglądająca cera. Bardzo podoba mi się, że marka zadbała o to, żeby produkty nie były testowane na zwierzętach i ich opakowania są ekologiczne.

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *