Pielęgnacja twarzy

Recenzja kremu Miya Cosmetics myWONDERBALM Hello Yellow

My WONDERBALM to seria czterech kremów do pielęgnacji marki Miya Cosmetics. Hello Yellow to nawilżająco-odżywczy krem z masłem mango, który zamknięty został w żółtym opakowaniu. I Love Me, czyli różowy krem z olejkiem z róży, jego zadaniem jest dogłębne odżywienie skóry. Niebieski Call Me Later to krem regenerująco-odżywczy z masłem Shea. Zielony I’m Coco Nuts intensywnie nawilża, a w swoim składzie ma olejek kokosowy. Wszystkie cztery zamknięte zostały w poręcznych tubkach o pojemności 75 ml. W swoim składzie nie zawierają silikonów, parafiny, olejów mineralnych, PGE-ów i barwników, co osobiście bardzo mi się podoba. Zakupić je można w drogeriach sieci Rossmann w cenie 29,99 zł lub w sklepie internetowym https://www.miyacosmetics.com/sklep/

Zaciekawił mnie również fakt, że są to kosmetyki uniwersalne, które możemy używać zarówno do twarzy jak i rąk, a nawet użyć jako kremu do ciała. To bardzo wygodne rozwiązanie dla osób, które nie lubią otaczać się dużą ilością kosmetyków, uwielbiają proste i praktyczne rozwiązania. Z pewnością sprawdzą się również podczas wyjazdów, gdzie staramy się ograniczyć liczbę kosmetyków do zbędnego minimum. I o ile to ostatnie rozwiązanie jest dla mnie ok, tak już ograniczanie kosmetyków w domu nie jest w moim stylu  😎  uwielbiam testować nowości i nie potrafiłabym odmówić sobie kolejnego cudeńka.

Przechodząc do rzeczy, ze względu na dużo pozytywnych opinii, postanowiłam przekonać na własnej skórze, czy rzeczywiście te kremy są takie AH, OH rewelacyjne. Do swoich testów wybrałam żółty Hello Yellow, ponieważ skusił mnie jego rewelacyjny zapach i zapewnienia Miya Cosmetics, że krem szybko się wchłania i nadaje się po makijaż. Dodatkowo masło mango ma nawilżać skórę, poprawiać jej elastyczność. Zawarty w składzie olejek z pestek winogron, witamina E i prowitamina B5 łagodzić podrażnienia i pozostawiać skórę gładką i odżywioną. Zapewne zjedna sobie miłośników naturalnych kosmetyków.

Jesteście ciekawi, jak sprawdził się u mnie ???

Ważnym aspektem jest dla mnie nawilżanie skóry, lubię lekkie konsystencje kremów, które szybko się wchłaniają. Hello Yellow to krem o bogatej konsystencji, który rzeczywiście dość szybko się wchłania, pozostawiając skórę matową. W przeciwieństwie do innych kremów nawilżających tutaj tego nawilżenia i ukojenia skóry nie zauważyłam. Dużym plusem jest to, że nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Na pewno jest to krem, który z powodzeniem można stosować rano przed wykonaniem makijażu. W moim przypadku krem w bardzo niewielkim stopniu roluje się, dlatego nie używam go pod makijaż. Zapewne nie jest to dla mnie duży, uciążliwy problem, ale to nie czyni go idealnym. Zdecydowanie chętniej sięgam po bazę pod makijaż. Podoba mi się za to jego gęsta konsystencja, która sprawia, że krem jest bardzo wydajny. Wystarczy minimalna ilość produktu, aby można było go rozprowadzić po dużej powierzchni ciała, twarzy.

Niestety miłością Hello Yellow nie darzę, ale na pewno zużyję go do końca. Nie zrozumcie mnie źle, ponieważ uważam, że jest to bardzo przyzwoity krem w super korzystnej cenie. Być może nie sprawdził się u mnie przy pielęgnacji twarzy, ale mimo wszystko jest to kosmetyk, który nie zrobi nam krzywdy. Zauważyłam, że częściej sięgam po niego wieczorem i bardzo często używam go do rąk. Zauroczył mnie jego przyjemny, słodki zapach, dzięki któremu aplikacja jest o niebo przyjemniejsza. Mam w planie wypróbować inny krem z kolekcji myWONDERBALM być może bardziej przypadnie mi do gustu. Tymczasem jestem ciekawa, który jest Waszym ulubieńcem ?

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *