Serum BEAUTY.lab MIYA
Pielęgnacja twarzy

Serum BEAUTY.lab Miya Cosmetics

Serum BEAUTY.lab od marki Miya Cosmetics to jedno z moich najlepszych kosmetycznych odkryć w tym roku. Za każdym razem, gdy potrzebowałam specjalnej pielęgnacji sięgałam po jedno z nich i nigdy nie było sytuacji, w której bym żałowała podjętej decyzji. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić te oto świnki trzy, które ratują moją skórę z opresji 🙂

Nowość !!! Serum nawilżające potrójny kwas hialuronowy 2%

Serum nawilżające potrójny kwas hialuronowy 2% MIYADo grona Bestsellery Miya z seri BEAUTY.lab dołączyło nowe serum. To cudeńko przeznaczone do każdego typu cery świetnie nawilża nawet najbardziej przesuszoną skórę. Zapewne nie tylko u mnie zima dała się nieźle we znaki. Mróz sprawił, że moja buzia stała się mocno przesuszona, poszarzała i odwodniona, dlatego postawiłam na Serum nawilżające od Miya.

W jego składzie znajdziemy 2% kwas hialuronowy ultranisko-, średnio- i wielocząsteczkowy, który zapewnia potrójną skuteczność – intensywnie nawilża, wzmacnia barierę skórną, wygładza zmarszczki, uelastycznia oraz zwiększa jędrność.

Magnez, cynk, magnan, wapń wzmacniają skórę, regenerują ją oraz przywracają jej elastyczność.

Spirulina poprawia kondycję i wygładza.

Wyciąg z morszczynu regeneruje, koi i nawilża.

Serum nawilżające BEAUTY.lab Miya nie tylko szybko się wchłania, ale również ma szybko i intensywnie nawilża skórę. Już po kilku dniach jej kondycja stała się znacznie lepsza. Zniknęły przesuszone skórki. Najbardziej problematycznym miejscem była mocno przesuszona skóra wokół ust. Również z tym obszarem Serum poradziło sobie rewelacyjnie. Cera nabrała blasku, a ja wyglądam na wypoczętą i zrelaksowaną. Właśnie takiego efektu oczekiwałam 🙂

Serum z witaminą C na przebarwienia

Serum z witaminą C na przebarwienia MIYAZaczęłam używać go dopiero pod koniec wakacji, dziś wiem, że mogłam się zdecydować na nie wcześniej. Postawiłam na nie, ponieważ chciałam pozbyć się posłonecznych przebarwień. Stosuje je regularnie i dzięki temu wyrównałam koloryt skóry. Drobnych przebarwień pozbyłam się dość szybko dzięki zawartości witaminy C w jego składzie. Doskonałym dodatkiem okazała się witamina B3, która redukuje drobne zmarszczki i ujędrnia skórę.

W jego składzie znajdziemy również prowitaminę B5 (wygładza i koi), inuline (naturalny probiotyk poprawiający kondycję skóry), kwas mlekowy (nawilża i oczyszcza) oraz hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy i ekstrakt z mandarynki japońskiej.

Serum z witaminą C Miya BEAUTY.lab bardzo dobrze się wchłania, jednak najważniejsze było dla mnie to, aby nie pozostawiał skóry lepkiej. Większość kosmetyków z zawartością witaminy C niestety ma tą tendencję. Na szczęście ten produkt spełnił wszystkie moje oczekiwania i spisała się bardzo dobrze. Bardzo polubił się z moim kremem na noc, dzięki temu mam wrażenie, że razem działają cuda. Po przebudzeniu buzia wygląda na wypoczętą, dobrze nawilżoną i jest pięknie rozświetlona.

W tego typu kosmetykach mankamentem jest dla mnie zawsze zapach, który jest mocno sztuczny. Przypominają mi one cytrusowe środki chemiczne do czyszczenia toalet, dlatego jest to kolejny powód dla którego nie lubię sięgać po kosmetyki z dużą ilością witaminy C. Miły zaskoczeniem był dla mnie prawie, że całkowity brak zapachu tego serum. Dzięki temu pielęgnacja stała się dla mnie dużą przyjemnością i całkowicie zapomniałam o poprzednich nietrafionych kosmetykach.

Serum z prebiotykami do skóry problematycznej

Serum z prebiotykami do skóry problematycznejMoja przygoda z tym produktem zaczęła się dość nieoczekiwanie. Przyznam szczerze, że nigdy nie miałam problemu z trądzikiem i nie sądziłam, że po 30-ce będę musiała używać tego typu kosmetyków. Niestety przez niekorzystny zakup kosmetyczny na mojej buzi pojawiło się mnóstwo małych ropnych krosteczek, które rozprzestrzeniały się po całej twarzy, szyi i dekolcie. Być może była to reakcja alergiczna na któryś ze składników kremu. Pewnie było tylko to, że skóra stała się bardzo wrażliwa, mocno zaczerwieniona i negatywnie reagowała na wszelkie próby ratowania sytuacji.

Z pomocą przyszło serum z prebiotykami do skóry problematycznej od MIYA. Dzięki niemu już po kilku dniach skóra zaczęła wyglądać bardzo dobrze. Serum przyniosło dużo ulgi mojej mocno podrażnionej skórze. Zniwelowało zaczerwienienie, a co najważniejsze ropne krostki zaczęły znikać.

Dzięki idealnie dopasowanym składnikom, które znalazły się w jego składzie odzyskałam wewnętrzny spokój i zewnętrzny blask.

Jeden Komentarz

  • Asia

    Używam serum z wit C i to chyba najlepsze jakie do tej pory miałam. Dobry skład, działanie, aplikacja a do tego pięknie pachnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *