Pielęgnacja ciała

Test maszynek do golenia DORCO

Witajcie kochani 🙂

Wielkimi krokami zbliża się lato, dla nas kobiet oznacza to, że już za chwilę założymy nasze ulubione sukienki, spódniczki i krótkie spodenki. Zadbanie o idealnie gładkie nogi, to nie lada wyczyn, dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję jednorazowych maszynek do golenia DORCO 🙂 Otrzymałam je w akcji testowej zorganizowanej przez portal https://ambasadorka-kosmetyczna.pl/ W paczce znalazłam dwie maszynki do golenia Dorco Shai 3+3 oraz Dorco Shai 6 🙂 Miłym dodatkiem był prezent w postaci maseczki do twarzy 🙂 Maszynki można zakupić w drogerii internetowej https://vica.pl/ lub na https://www.cocolita.pl/ widziałam je również w https://www.wispol.eu/ także z dostępnością nie ma problemów.

Z pewnością już jesteście ciekawe jak wypadły testy, dlatego nie trzymam was dłużej w niepewności i serdecznie zapraszam dalej 🙂

Maszynka jednoczęściowa Dorco Shai 3+3

Zacznę od Dorco Shai 3+3, ponieważ wypróbowałam ją jako pierwszą. Nie ukrywam, że powodem była moja ciekawość odnośnie do zastosowania innowacyjnego rozwiązania wprowadzonego przez markę. Chodzi o pierwszy na Świecie system golenia sześcioma ostrzami, które zostały podzielone na dwa rzędy po trzy w każdym, przez co maszynka jest nieco szersza od standardowych. To rozwiązanie pozwala na jeszcze dokładniejsze pozbycie się włosków z powierzchni skóry. Główka maszynki dodatkowo została wyposażona w pasek znajdujący się przed ostrzami, którego zadaniem jest przygotowanie skóry do golenia. Natomiast dolny pasek zawiera substancję łagodzące, dzięki czemu nie narażamy naszej skóry na podrażnienia.

Maszynka ma ruchomą główkę, która dopasowuje się do kształtu naszej nogi. To pozwala na dokładne ogolenie takich miejsc jak kolana czy też kostki bez żadnego zacięcia. Kształt rączki jest bardzo dobrze dopasowany, dzięki temu nie wyślizgiwała mi się z rąk. Jak wiadomo jest to bardzo ważne, zwłaszcza jeśli golimy się pod prysznicem, gdzie wszystko mokre, a rączki dodatkowo wymazane w śliskiej piance lub żelu do golenia. Ta pewność w dłoniach zapewniła mi dodatkowy komfort użytkowania. Nogi po ogoleniu były milutkie i gładziutkie w dotyku. Nie uchował się ani jeden włosek. Skóra nie była podrażniona i nawet po nałożeniu balsamu nic nie szczypało. Udało mi się wykonać zabieg bez żadnego zacięcia, mimo wykonywania szybkich i pewnych ruchów maszynką.

Maszynka Dorco Shai 6

W tym przypadku producent umieścił 6 ostrzy obok siebie oraz niedużej wielkości paski nawilżające skórę na dole i górze główki maszynki. Ostrza w sposób idealny przylegają do ciała, dzięki czemu jesteśmy w stanie usunąć najkrótsze włoski z trudno dostępnych miejsc. Tą maszynką w sposób szybki i bez żadnych podrażnień usunęłam owłosienie z nóg, okolic bikini i pach. Za każdym razem główka maszynki przylegała w sposób precyzyjny do ciała i bez obawy o zacięcie mogłam wykonywać szybkie pociągnięcia. Po kilku minutach cieszyłam się dobrze wydepilowanym ciałem. Moja skóra była gładka w dotyku i dałabym sobie rękę uciąć, że nie uchował się żaden włosek.

Jeśli chodzi o tą maszynkę, to bardzo fajnym rozwiązaniem okazało się pokrycie rączki gumą. To właśnie jej wyprofilowany kształt pozwolił mi na bezpieczne użycie maszynki Dorco Shai 6. Pewny chwyt w dłoni okazała się nie tylko strzałem w dziesiątkę, ale także dał mi poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu mogłam dokładnie ogolić nogi i uchronić się przed nieprzyjemnym skaleczeniem. W efekcie moja skóra była gładka i miękka w dotyku, a po nałożeniu balsamu z drobinkami złota moje nogi prezentowały się pięknie.

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *